TrustedWatch - wszystko o zegarkach i zegarkach luksusowych


Do depozytu czy na nadgarstek? Decyzję musi podjąć inwestujący.

Kto nie ma pieniędzy na Porsche, ten kupuje akcje stuttgarckiego producenta sportowych samochodów. W ten sposób ma przynajmniej porządną markę w depozycie, jeśli już nie w garażu. A jako że ja inwestuję przede wszystkim w zegarki, nie pozostało mi przed paroma laty nic innego, jak pozostać przy wariancie depozytowym i przy średniej klasy samochodzie w garażu. Akcje Porsche długo trzymały się wspaniale i pewnie jeszcze jakiś czas bym je lekkomyślnie przy sobie zachował, gdyby pewnego dnia nie zmusiła mnie do ich sprzedania decyzja podatkowa łaskawego urzędu skarbowego. Tutaj winien jestem podziękowanie podatkowym władzom, bo dzięki nim rozstałem się z akcjami prawie w najlepszym momencie. Tak więc fiskus ochronił mnie przed gwałtownym spadkiem kursu, a swoim przekazem do urzędu skarbowego wniosłem swój mały wkład do dofinansowania premii za złomowanie samochodu (albo planu ratowania banków). Bo w czasie kryzysu potrzebna jest przecież solidarność.

(Czytaj dalej …)

Uwaga, przedział dla palących! Co łączy cygara z zegarkami

W tym momencie Helmut Bührle wyłączył się na kilka sekund z codzienności. Spogląda przez okno swego zamku w dół na soczystą zieleń zadbanego parku – i formułuje swoje credo. „Nie chodzi o przyjemność, lecz o ćwiczenie zmysłów do tego wszystkiego, co piękne i naprawdę dobre”. Właściciel firmy Laura Chavin w Hochdorf koło Stuttgartu, która dostarcza na luksusowy rynek najszlachetniejsze i najdroższe cygara, patrzy teraz z miłością na swój zegarek ze szwajcarskiej nobliwej manufaktury. Przy tym nie interesuje go wcale czas, ale po prostu piękno. „Najwyższej jakości zegarki i cygara, przy wszystkich swoich różnicach, mają jednak cechy wspólne. To konsekwencja w bezkompromisowym baczeniu na jakość, aż do ostatniego, pozornie niewidocznego detalu, to jest to coś, co z dobrego produktu czyni produkt doskonały”.

(Czytaj dalej …)